Zbór w Elblągu

Pastor

Paweł Kugler

Pastor Paweł Kugler od 2006 roku służy w Kościele Chrześcijan Baptystów w Elblągu. Urodził się w 1974 roku. Jest absolwentem informatyki Politechniki Gdańskiej. Po trzech latach pracy jako programista podjął studia teologiczne w Evangelical Institute of Greenville, SC (USA) oraz studia uzupełniające w Wyższym Baptystycznym Seminarium Teologicznym w Warszawie-Radości.

Moje powołanie do służby wynikało bezpośrednio z przełomu w moim życiu duchowym. Kiedy dorastałem to nie chciałem być duchownym, księdzem, pastorem, ani nikim w tym rodzaju. Nie wchodziło to w ogóle w rachubę – szkoda było marnować życia. Wystarczyło, że chodzę regularnie do kościoła i jestem w miarę dobrym człowiekiem. Ale czasem dręczył mnie niepokój, co ze mną będzie po śmierci. Co z moimi grzechami? Nawet myślenie, że jestem w miarę dobry (choć nie doskonały) nie dawało mi to całkowitego pokoju.

 

Pewnego razu usłyszałem, że zbawienie jest dane darmo, jest darem, który trzeba przyjąć przez wiarę. Nawet zobaczyłem, że to było napisane w Biblii, np. „Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił” (List do Efezjan 2, 8-9). To było zupełnie odmienne od tego, co dotąd słyszałem – że na zbawienie trzeba zasłużyć sobie własnymi uczynkami. Tego dnia Bóg do mnie przemówił po modlitwie wieczorem. Usłyszałem w sercu pytanie: czy jesteś gotów na śmierć? Było to tak realne, że następnego dnia nie mogłem przestać myśleć o Bogu. Wtedy zaczął się okres duchowych poszukiwań. Czy rozsądnie jest wierzyć, że Bóg isnieje? Czy ta prosta Ewangelia (zbawienie jako dar) jest prawdziwa? Czy rzeczywiście jestem aż taki zły, że nie mogę zasłużyć na zbawienie? Który Kościół jest prawdziwy? W końcu postanowiłem przyjąć prostą Ewangelię – uczyniłem krok wiary (zaufałem tylko Jezusowi w sprawie mojego zbawienia), właśnie tutaj w Elblągu podczas jednej z konferencji w 1993 r. Poczułem wtedy ogromną ulgę. Przestałem bać się tego, co ze mną będzie po śmierci. Miałem świadomość, że kiedy umrę to pójdę do nieba, nie ze względu na to co ja uczyniłem, ale ze względu na to, co uczynił dla mnie Jezus. Zapewnienie to pochodziło od Boga, a nie ze mnie.

 

To było tak piękne, że chciałem mówić o tym innym ludziom. Wiedziałem, że aby zostać misjonarzem muszę ukończyć seminarium. Studiowałem wtedy na Politechnice Gdańskiej, myślałem nawet o przerwaniu studiów. Ale wszyscy doradzali mi, żebym je ukończył. Mimo to miałem silne przekonanie, że w przyszłości pójdę do szkoły biblijnej. Po studiach wyjechałem za granicę do pracy w moim zawodzie. Ale mniej więcej po roku pracy zacząłem znowu poważnie zastanawiać co dalej robić w życiu. Wtedy na konferencji chrześcijańskiej pewien wierzący człowiek (którego widziałem po raz pierwszy) zapytał mnie, czy chciałbym studiować w szkole bibilijnej. Szkoła oferowała stypendia dla osób z zagranicy. Pomyślałem, że być może jest to odpowiedź na modlitwę. Pojechałem tam i bardzo mi się spodobało, więc złożyłem od razu papiery.

 

Po dwóch latach ukończyłem szkołę i wróciłem do Polski. Pastor Krzysztof Osiecki zaproponował mi wikariat czyli praktykę w Kościele Baptystów w Sopocie. Po namyśle i modlitwie przystałem na to. Jednocześnie Rada Kościoła Baptystów w RP poprosiła, abym uzupełnił moje studia teologiczne. Pojechałem na roczne studia uzupełniające do Wyższego Baptystycznego Seminarium Teologicznego w Warszawie. Po ukończeniu studiów i praktyki Bóg pokierował moimi krokami do Elbląga, gdzie spotkałem się z bardzo ciepłym przyjęciem.

 

Patrząc wstecz na moje życie jestem przekonany, że robię to, do czego powołał mnie Bóg. Chciałbym Mu zawsze służyć wiernie. Jestem bardzo wdzięczny Bogu oraz ludziom, którzy mi pomagali po drodze: moim rodzicom, którzy zawsze pomagali w spełnieniu moich marzeń, Pastorowi Krzysztofowi, za prowadzenie wikariatu, Zborowi w Sopocie, za wspieranie mnie.

Historia zboru

POCZĄTKI

Pierwsze kazanie baptystyczne w Elblągu zostało wygłoszone w w 1833 r. przez pioniera baptyzmu w Europie kontynentalnej, Johanna Gerarda Onckena, który podróżując jako kolporter Pisma Świętego z Hamburga do Kłajpedy zatrzymał się w Elblągu u kupca Wiensa, który był też kaznodzieją menonitów. Na jego zaproszenie głosił Ewangelię w zborze menonickim. Z czasem w Elblągu powstaje krąg biblijny, który 23 października 1844 roku po przyjęciu przez jego członków chrztu według wzoru apostolskiego (pierwszy odbył się 18 września 1844 roku), przekształca się w zbór. Jego rozwój w następnych latach był bardzo szybki. Już w 1853 roku liczył on około 150 ochrzczonych, zaś jego zasięg misyjny przekraczał 200 kilometrów – na północ poza Królewiec, na południe po Olsztyn, na wschód po Bartoszyce i na zachód po Gdańsk. Koniec roku 1853 oznaczał początek wielkiego przebudzenia duchowego w Elblągu i całym regionie. W ciągu najbliższych pięciu lat ochrzczono kolejne 300 osób. W wyniku przebudzenia powstaje Zbór z siedzibą przy ul. Św. Ducha 13, z którego u schyłku XIX wieku wyodrębniają się dwa Zbory: przy ul. Świętojańskiej i ul. Robotniczej. Pierwszy liczył przed II wojną światową około 350 ochrzczonych, drugi około 400.

LATA POWOJENNE

W wyniku ostatniej wojny baptyzm elbląski nieomal przestał istnieć. W mieście pozostało w 1945 roku tylko dwóch wyznawców. Szybko jednak dołączyli do nich przesiedleńcy ze wschodu na czele z Franciszkiem Komadowskim, który przewodniczył działaniom prowadzącym do otwarcia sali nabożeństw przy ulicy Robotniczej. Choć Kościół nie odzyskał żadnego ze swoich obiektów sakralnych w mieście, zbór elbląski prowadził po wojnie ożywioną działalność. Do roku 1952 ochrzczono 23 osoby. W tym też roku przełożonym zboru został Paweł Plażuk, który tę funkcję pełnił aż do śmierci w roku 1976. Następny okres to czas – poza stałą pracą misyjną i duszpasterską – powołania Rady Starszych, założenie stoiska z literaturą chrześcijańską i biblioteki, stworzenia szkółki niedzielnej i grupy młodzieżowej oraz chóru, którym przez wiele lat dyrygował Włodzimierz Jówko.

Po wojnie jedną z największych potrzeb zboru było – wobec niemożności odzyskania poprzednich nieruchomości – uzyskanie własnego obiektu. Po wielu staraniach zbór otrzymał w 1976 roku zgodę na rozpoczęcie budowy ośrodka kościelnego. W 1977 roku powołano komitet budowy z przełożonym zboru, Janem Tołopiło na czele. Dopiero jednak w 1980 roku zbór uzyskał działkę pod budowę.Aż do 1983 toku zbór nie posiadał pełnoetatowego duszpasterza. Pierwszym stał się pastor Janusz Zwierzchowski, który obejmując ten urząd zainicjował pracę ewangelizacyjną, często w niestosowanej dotąd formie np. koncertów muzycznych czy projekcji filmów. W roku 1987 nastąpiło uroczyste otwarcie nowego obiektu kościelnego, dokonane w obecności władz Kościoła i miasta. W ten sposób dokonało się wymodlone i wymarzone dzieło wzniesienia nowego budynku zborowego, któremu przewodniczył komitet budowy w osobach: Jan Tołopiło, Jerzy Bryszkiewicz, Andrzej Szymański, Heronim Jankowski i Janusz Zwierzchowski.

WSPÓŁCZESNOŚĆ

Następcą pastora Zwierzchowskiego został pastor Mirosław Szachiewicz powołany przez zbór w 1989 roku. Po upadku komunizmu znacznie rozszerzył się wachlarz działań społeczności. W latach 90-tych przeprowadzono kilkadziesiąt akcji ewangelizacyjnych (m.in. satelitarną ewangelizację Billy’ego Grahama w 1993 roku czy Chrześcijańską Misję Namiotową w 1995 roku oraz liczne koncerty znanych chrześcijańskich grup muzycznych), czego efektem była duża liczba nawróceń, szczególnie młodych osób, znajdujących potem wyraz w postaci wielu chrztów wiary.

Od 1995 roku rozpoczęto działalność w Pasłęku. W latach 1992-1994, 1999 i 2003 zbór był organizatorem i gospodarzem Ogólnopolskich Konferencji Młodzieży (na zmianę ze zborem w Białymstoku). Została także nawiązana szeroka współpraca o ewangelizacyjno-charytatywnym charakterze z placówkami opiekuńczo-wychowawczymi w okolicy (Dom Dziecka “Orle Gniazdo” w Marwicy, Pogotowie Opiekuńcze w Elblągu, później “Samodzielne Mieszkanie” w Pasłęku), Pastor Szachiewicz zakończył posługę w zborze w czerwcu 2003 roku. W latach 2004-2006 elbląskim pastorem był Wiesław Grzywiński.

W grudniu 2006 pastorem zboru został wikariusz zboru KChB w Sopocie – Paweł Kugler, absolwent WBST w Warszawie-Radości. Dzisiaj oprócz regularnego życia kościoła (nabożeństwa, grupy i spotkania, punkt katechetyczny), wspólnota stale prowadzi pracę ewangelizacyjną w mieście i okolicach. Od lat organizuje letnie i zimowe wydarzenia z udziałem grup misyjnych z zagranicy (np. Elbląg Summer Camp) oraz konferencje dla młodzieży (Nie zmarnuj życia), a także wspiera potrzebujących w ramach działalności charytatywnej. Zbór współpracuje także z innymi społecznościami chrześcijańskimi w Elblągu i okolicy. Wszystko więc wskazuje na to iż najstarszy zbór w Polsce nadal żyje i służy innym.