Liderzy zboru

Rada Zboru

Rada Zboru powołana przez konferencję zboru w czerwcu 2014 roku.

Pastor Paweł Kugler – przewodniczący
Andrzej Szymański – zastępca przewodniczącego
Roman Stobiecki – sekretarz
Zbigniew Szlesinger – skarbnik
Remigiusz Najman – członek rady


Pastor

Paweł Kugler
Pastor Paweł Kugler od 2006 roku służy w Kościele Chrześcijan Baptystów w Elblągu. Urodził się w 1974 roku. Jest absolwentem informatyki Politechniki Gdańskiej. Po trzech latach pracy jako programista podjął studia teologiczne w Evangelical Institute of Greenville, SC (USA) oraz studia uzupełniające w Wyższym Baptystycznym Seminarium Teologicznym w Warszawie-Radości.

Świadectwo nawrócenia i powołania do służby

Moje powołanie do służby wynikało bezpośrednio z przełomu w moim życiu duchowym. Kiedy dorastałem to nie chciałem być duchownym, księdzem, pastorem, ani nikim w tym rodzaju. Nie wchodziło to w ogóle w rachubę – szkoda było marnować życia. Wystarczyło, że chodzę regularnie do kościoła i jestem w miarę dobrym człowiekiem. Ale czasem dręczył mnie niepokój, co ze mną będzie po śmierci. Co z moimi grzechami? Nawet myślenie, że jestem w miarę dobry (choć nie doskonały) nie dawało mi to całkowitego pokoju.

Pewnego razu usłyszałem, że zbawienie jest dane darmo, jest darem, który trzeba przyjąć przez wiarę. Nawet zobaczyłem, że to było napisane w Biblii, np. „Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił” (List do Efezjan 2, 8-9). To było zupełnie odmienne od tego, co dotąd słyszałem – że na zbawienie trzeba zasłużyć sobie własnymi uczynkami. Tego dnia Bóg do mnie przemówił po modlitwie wieczorem. Usłyszałem w sercu pytanie: czy jesteś gotów na śmierć? Było to tak realne, że następnego dnia nie mogłem przestać myśleć o Bogu. Wtedy zaczął się okres duchowych poszukiwań. Czy rozsądnie jest wierzyć, że Bóg isnieje? Czy ta prosta Ewangelia (zbawienie jako dar) jest prawdziwa? Czy rzeczywiście jestem aż taki zły, że nie mogę zasłużyć na zbawienie? Który Kościół jest prawdziwy? W końcu postanowiłem przyjąć prostą Ewangelię – uczyniłem krok wiary (zaufałem tylko Jezusowi w sprawie mojego zbawienia), właśnie tutaj w Elblągu podczas jednej z konferencji w 1993 r. Poczułem wtedy ogromną ulgę. Przestałem bać się tego, co ze mną będzie po śmierci. Miałem świadomość, że kiedy umrę to pójdę do nieba, nie ze względu na to co ja uczyniłem, ale ze względu na to, co uczynił dla mnie Jezus. Zapewnienie to pochodziło od Boga, a nie ze mnie.

To było tak piękne, że chciałem mówić o tym innym ludziom. Wiedziałem, że aby zostać misjonarzem muszę ukończyć seminarium. Studiowałem wtedy na Politechnice Gdańskiej, myślałem nawet o przerwaniu studiów. Ale wszyscy doradzali mi, żebym je ukończył. Mimo to miałem silne przekonanie, że w przyszłości pójdę do szkoły biblijnej. Po studiach wyjechałem za granicę do pracy w moim zawodzie. Ale mniej więcej po roku pracy zacząłem znowu poważnie zastanawiać co dalej robić w życiu. Wtedy na konferencji chrześcijańskiej pewien wierzący człowiek (którego widziałem po raz pierwszy) zapytał mnie, czy chciałbym studiować w szkole bibilijnej. Szkoła oferowała stypendia dla osób z zagranicy. Pomyślałem, że być może jest to odpowiedź na modlitwę. Pojechałem tam i bardzo mi się spodobało, więc złożyłem od razu papiery.

Po dwóch latach ukończyłem szkołę i wróciłem do Polski. Pastor Krzysztof Osiecki zaproponował mi wikariat czyli praktykę w Kościele Baptystów w Sopocie. Po namyśle i modlitwie przystałem na to. Jednocześnie Rada Kościoła Baptystów w RP poprosiła, abym uzupełnił moje studia teologiczne. Pojechałem na roczne studia uzupełniające do Wyższego Baptystycznego Seminarium Teologicznego w Warszawie. Po ukończeniu studiów i praktyki Bóg pokierował moimi krokami do Elbląga, gdzie spotkałem się z bardzo ciepłym przyjęciem.

Patrząc wstecz na moje życie jestem przekonany, że robię to, do czego powołał mnie Bóg. Chciałbym Mu zawsze służyć wiernie. Jestem bardzo wdzięczny Bogu oraz ludziom, którzy mi pomagali po drodze: moim rodzicom, którzy zawsze pomagali w spełnieniu moich marzeń, Pastorowi Krzysztofowi, za prowadzenie wikariatu, Zborowi w Sopocie, za wspieranie mnie.


Pastorzy i przełożeni zboru w okresie powojennym.

Wiesław Grzywiński (2004-2006)
Andrzej Szymański (2003-2004)
Mirosław Szachiewicz (1989-2003)
Janusz Zwierzchowski (1983-1988)
Jan Tołopiło (1976-1983,1988-1989)
Paweł Plażuk (1952-1976)
Franciszek Komadowski (1945-1952)